wtorek, 30 lipca 2013

Długo mnie nie było.

Ale to dlatego,że ostatnio dużo mnie absorbuje.Praca,remonty,zdrowie,drobne przyjemności-samo życie.
Haftowałam też w nieco przyspieszonym tempie cytruski .Kanwę Agnety999 wysłałam już w czerwcu.Są na niej smakowite grapefruity.

A jutro w dalszą drogę polecą kanwy Burany.

Oraz Anenii.

Z cytrusów mam jeszcze kanwę Judyty,która lada dzień wskoczy na tamborek.
Myślę,że trochę udało się nadrobić zaległości,szkoda tylko,że te kanwy z pustymi miejscami wędrują dalej.
Pozdrawiam serdecznie i do następnego razu.
Ewa

2 komentarze:

  1. Oooo, ale podgoniłas zaległosci :-) I to moja kanwa u Ciebie się znalazła :-) Ślicznie wyszło :-)

    OdpowiedzUsuń