czwartek, 3 stycznia 2013

Rudolf czerwononosy.

Niby Mikołaj to bajka dla dzieci,niby jego renifer Rudolf też,,,,ale nie jestem tego taka pewna.Mikołaja nie przyłapałam,ale Rudolf we własnej osobie na dobre się rozgościł.I to jeszcze w doborowym towarzystwie.Zadowolony ucina sobie pogawędki z dwoma brodaczami.Też w czerwieni.Te Święta lubią czerwień.
I biel ,oczywiscie.A ponieważ ta sypiąca się z nieba biel jest co roku wielką niewiadomą uszyłam białe zazdrostki do kuchennych okien ozdobione szydełkowymi śnieżynkami.Bardzo ładnie wyglądają o zmroku,gdy kuchnia oświetlona jest światłem świec.


Przy szyciu renifera korzystałam z wzoru zamieszczonego w książce"Dekoracje na Boże Narodzenie",tyle tylko,że Rudolf został powiększony o 100%.Jego mniejszy kolega powędrował w świat.
Witam serdecznie nową obserwatorkę i pozdrawiam wszystkich zagladających:)
Ewa.



5 komentarzy:

  1. ślicznie u Ciebie! wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale fajny Rudolf:) Jutro odbieram pozostałe książeczki Tildowe i też sobie uszyję takiego Rudolfa:)

    OdpowiedzUsuń
  3. très joli

    bonne journée

    Mia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Merci Mia.
      Enchante de faire ta connaissance.
      Bonne journee et a bientot.
      Ewa

      Usuń